Newsletter



 
Wstecz
linia

Nasi partnerzy

Katowice

WODA

wikipedia.pl-kropla wody.jpgŻywioł wodny bywa groźny, ale bez wody na Ziemi nie istniałoby życie. Woda jest nam równie niezbedna do życia jak powietrze, o którym pisaliśmy ostatnio. W końcu każdy z nas w 2/3 zbudowany jest właśnie z wody! Żaden żywy organizm na Ziemi nie może się bez niej obejść. Dlatego, szukając życia w kosmosie, szukamy najpierw wody. 31 października br. w Śląskiej Kawiarni Naukowej Dzieciom mówiliśmy o wodzie. (ZOBACZ RELACJĘ)

Zużywamy jej mnóstwo, musimy wypić lub przyjąć z pokarmem około 3 l dziennie, nawet jeśli nie wykonujemy żadnej pracy, zużywamy ją do mycia, prania i do wielu celów gospodarczych, nie licząc już nawet wody zużywanej w ogromnych ilościach w przemyśle.

Woda
Woda


Na szczęście wody jest jest dużo - ponad 70% powierzchni Ziemi zajmują oceany, a ponad 2% zajmują lodowce. Zasoby wody szacuje się na 1,3 mld km3. Woda jest wszędzie - poza hydrosferą także w litosferze i w atmosferze. W warunkach normalnych jest cieczą. Nie ma zapachu, jest bezbarwna, nie ma smaku i nie ma wartości odżywczych. Jest jednak absolutnie wyjątkowa i niezwykła. Inaczej niż większość cieczy, woda zwiększa objętość w czasie krzepnięcia, ogrzewanie jej wymaga olbrzymiej ilości energii, a jej objętość zależy co prawda od temperatury, ale ta zależność ma minimum w temperaturze około 4 stopni Celsjusza! Ta szczególna własność ma wręcz nieocenione znaczenie dla życia w zbiornikach wodnych. Dzięki niej większe zbiorniki wody nigdy nie zamarzają do samego dna. Nie trzeba chyba podkreślać jak istotne to jest dla wszystkich żyjących tam stworzeń.

Nie powinniśmy zapominać o tym, że bardzo dawno temu to woda była naszym środowiskiem naturalnym. Czuliśmy się tam "jak ryba w wodzie" i opuściliśmy je tylko po to aby podbić lądy. Ten zamiar się udał i dzisiaj bezsprzecznie to ląd jest naszym królestwem.

Jednak po wielu milionach lat, wraz z rozwojem techniki i rosnącymi potrzebami komunikacji i transportu, pojawiła się konieczność ponownego opanowania dawno zapomnianej sztuki pływania.

Na długo przed tym zanim sformułowano prawo Archimedesa, a nawet zanim odkryto jakiekolwiek prawa fizyczne, pojawiła się pierwsza konstrukcja pływająca po wodzie. Była nią tratwa. Wymagała co prawda użycia materiałów o ciężarze właściwym mniejszym niż ciężar właściwy wody, ale w każdym lesie było ich pod dostatkiem, a zbudowana z nich tratwa była niezatapialna. Tutaj jednak zalety tej konstrukcji kończyły się, tratwy były ciężkie, powolne i miały małą wyporność.

Szybko znaleziono lepsze rozwiązanie - łódź. Pomysł polegał na "obudowaniu" powietrza burtami z drewna, stali a w końcu także z tworzyw sztucznych. Uzyskano w ten sposób znacznie lepszy stosunek objętości do ciężaru całej konstrukcji, jako że do objętości wlicza się także powietrze znajdujące się w łodzi poniżej linii zanurzenia. Większa siła wyporu mogła równoważyć większy ciężar i... pojawiły się statki i okręty. Mimo oczywistych zalet, wszystkie ustępują tratwom pod jednym względem - da się je zatopić. Trudniejszym zadaniem było opanowanie sztuki pływania pod wodą. Najprostszym rozwiązaniem okazało się zastosowanie w łodziach podwodnych komór balastowych umożliwiających zmianę ciężaru właściwego łodzi, podobnie jak robią to ryby wykorzystujące pęcherz pławny. W innym oceanie - oceanie powietrza, w analogiczny sposób, dzięki zrównoważeniu ciężaru i wyporu, poruszają się balony i sterowce. Analogie między pływaniem pod wodą a lataniem sięgają jednak jeszcze głębiej. Siła nośna pozwalająca latać cięższym od powietrza samolotom pozwala także pływać cięższym od wody rekinom, czy płaszczkom nie posiadającym pęcherza pławnego. Aby nie wylądować na dnie muszą one, podobnie jak ptaki czy samoloty, być w nieustannym ruchu.


Woda
Woda


Dzisiaj potrafimy już pływać po oceanach i potrafimy też penetrować ich głębie. Nie potrafimy jednak oprzeć się niszczycielskiej potędze żywiołu wody. Potężne fale tsunami potrafią zmieść z powierzchni ziemi całe wybrzeża.

Mimo to, woda pozostaje dla nas symbolem życia, oczyszczenia i odrodzenia. A słowo "chrzest" oznacza ni mniej ni więcej tylko "zanurzenie".

Artykuł "Małego Gościa Niedzielnego" wraz z doświadczeniami


linia
dodano: 11.11.2009, 21:33 | edytowano: 19.11.2009, 22:04


Projekt współfinansowany przez:


Mały Gość Partnerstwo dla Przyszłości FIO
linia
www.kawiarnianaukowa.pl 2007-2009 (c) | design by ikah.net

Multimedia

Gaz łupkowy. Będziemy energetyczną potęgą?

ekran.jpg

Rozmowa z dr Pawłem Poprawą, geologiem.

st zobacz video

st o spotkaniu


Muzyka uchem fizyka

zrzut_youtube-muz.jpg

Rozmowa z prof. Ernestem Aleksym Bartnikiem.

st zobacz video

st o spotkaniu


Historia najnowsza - jak o niej rozmawiać?

zrzut_youtube-hist.jpg

Rozmowa z Zuzanną Kurtyką, dziennikarzem Piotrem Zarembą i historykiem z IPNu Adamem Dziurokiem.

st zobacz video

st o spotkaniu



st archiwum